Śpiewnik – 056 – Myśmy przyszłością narodu

Myśmy przyszłością narodu,
Pierś nasza pełna jest sił,
Dążymy do wolności grodu,
Naprzód, lecz nigdy w tył.

Laurami przykryjmy głowy,
Nie znajmy w sym życiu trwóg,
Polskiej ojczyny i mowy,
Nie wydrze żaden wróg.

Skrzydła zdobądźmy sokole,
Nauce poświęćmy czas,
A światło zdobyte w szkole,
Nieśmy, do ludu mas.

Laurami przykryjmy głowy,
Nie znajmy w sym życiu trwóg,
Polskiej ojczyny i mowy,
Nie wydrze żaden wróg.

W kraju gdy burza zawieje,
Gdy gromy huczą wśród burz,
W nas nie zagasły nadzieje,
Choć ból się wżarł do dusz.

Laurami przykryjmy głowy,
Nie znajmy w sym życiu trwóg,
Polskiej ojczyny i mowy,
Nie wydrze żaden wróg.

Śpiewnik – 055 – Idzie Maciek bez wieś

https://www.youtube.com/watch?v=u5h0m4gUL1Q

https://www.youtube.com/watch?v=VNyjsY1a2RU

Idzie Maciek przez wieś z bijakiem za pasem,
Przyśpiewuje sobie, dana, dana, czasem.

A kto mu w drodze stoi, tego pałką bez łeb złoi.
Oj dana dana dana, dana dana da.
A kto mu w drodze stoi, tego pałką bez łeb złoi.
Oj dana dana dana, dana dana da.

Oj, biedaż nam, bieda, że nasz Maciek chory,
Już w karczmisku nie był ze cztery wieczory.

Oj, któż nam tu zaśpiwa , oj, któż nam kupi piwa ?
Oj dana dana dana, dana dana da.
Oj, któż nam tu zaśpiwa , oj, któż nam kupi piwa ?
Oj dana dana dana, dana dana da.

Umarł Maciek, umarł, już leży na desce,
Zeby mu zagrali, podskoczyłby jeszcze !

Bo w Mazurze taka dusza, gdy zagrają, to się rusza.
Oj dana dana dana, dana dana da.
Bo w Mazurze taka dusza, gdy zagrają, to się rusza.
Oj dana dana dana, dana dana da.

Śpiewnik – 053 – Boli mnie noga w biodrze

https://www.youtube.com/watch?v=gxoWrckRNgY

Boli mnie noga w biodrze,
Nie mogę chodzić dobrze,
Ale tańcować mogę,
Zawiąże chustką nogę.

Oj dana dana dana !
Oj dana dana dana !
Oj dana dana dana !
Oj dana dana dana !

Chodź dziewczę potańcować,
Każę tobie krowę dać.
Nie chcę, nie chcę, nie mogę,
Jestem chora na nogę.

Oj dana dana dana !
Oj dana dana dana !
Oj dana dana dana !
Oj dana dana dana !

Chodź dziewczę potańcować,
Każę tobie chłopca dać.
Już chcę, już chcę, już mogę,
Jestem zdrowa na nogę.

Oj dana dana dana !
Oj dana dana dana !
Oj dana dana dana !
Oj dana dana dana !

 

Śpiewnik – 052 – O mój rozmarynie

https://www.youtube.com/watch?v=Wp2x5wuhJhM

https://www.youtube.com/watch?v=Ah9x7t22U-Y

O mój rozmarynie, rozwijaj się
O mój rozmarynie, rozwijaj się

Pójdę do dziewczyny, pójdę do jedynej
Zapytam się.
Pójdę do dziewczyny, pójdę do jedynej
Zapytam się.

A jak mi odpowie : nie kocham cie,
A jak mi odpowie : nie kocham cię,

Ułani werbują, strzelcy maszerują
Zaciągnę się.
Ułani werbują, strzelcy maszerują
Zaciągnę się.

Dadzą mi buciki z ostrogami
Dadzą mi buciki z ostrogami

I siwy kabacik, i siwy kabacik
z wyłogami.
I siwy kabacik, i siwy kabacik
z wyłogami.

Dadzą mi konika cisawego
Dadzą mi konika cisawego

I ostrą szabelkę, i ostrą szabelkę
Do boku mego.
I ostrą szabelkę, i ostrą szabelkę
Do boku mego.

Dadzą mi manierkę z gorzałczyną
Dadzą mi manierkę z gorzałczyną

A żebym nie tęsknił, ażebym nie tęsknił
Za dziewczyną.
A żebym nie tęsknił, ażebym nie tęsknił
Za dziewczyną.

Pójdziemy z okopów na bagnety,
Pójdziemy z okopów na bagnety,

Bagnet mnie ukłuje, śmierć mnie pocałuje,
Ale nie ty.
Bagnet mnie ukłuje, śmierć mnie pocałuje,
Ale nie ty.

Śpiewnik – 050 – Jeszcze Polska nie zginęła

https://www.youtube.com/watch?v=MyLFTSUWRy8

https://www.youtube.com/watch?v=LnSSdf57Ei0

https://www.youtube.com/watch?v=gVLihJXOetw

Jeszcze Polska nie zginęła,
Póki my żyjemy.
Co nam obca przemoc wzięła,
Szablą odbierzemy.

Marsz, marsz, Dąbrowski,
Z ziemi włoskiej do Polski !
Za twoim przewodem
Złączym się z narodem.

Marsz, marsz, Dąbrowski,
Z ziemi włoskiej do Polski !
Za twoim przewodem
Złączym się z narodem.

Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
Będziem Polakami,
Dał nam przykład Bonaparte,
Jak zwyciężać mamy.

Marsz, marsz, Dąbrowski,
Z ziemi włoskiej do Polski !
Za twoim przewodem
Złączym się z narodem.

Marsz, marsz, Dąbrowski,
Z ziemi włoskiej do Polski !
Za twoim przewodem
Złączym się z narodem.

Jak Czarniecki do Poznania
Po szwedzkim zaborze,
Dla ojczyzny ratowania
Wrócim się przez morze.

Marsz, marsz, Dąbrowski,
Z ziemi włoskiej do Polski !
Za twoim przewodem
Złączym się z narodem

Marsz, marsz, Dąbrowski,
Z ziemi włoskiej do Polski !
Za twoim przewodem
Złączym się z narodem.

Śpiewnik – 049 – Głęboka studzienka

https://www.youtube.com/watch?v=agrxeSJI8Cc

Głęboka studzienka, głęboko kopana,
A przy niej Kasieńka, jak wymalowana.
A przy niej Kasieńka, jak wymalowana.

Przy studzience stała, wodę nabierała,
O swoim kochanku Jasieńku myślała.
O swoim kochanku Jasieńku myślała.

Gdybym cię Jasieńku, w wodzie zobaczyła,
To bym do studzienki, za tabą skoczyła.
To bym do studzienki, za tabą skoczyła.

Najpierw bym rzuciła, ten biały wianeczek,
Com sobie uwiła, ze samych różyczek.
Com sobie uwiła, ze samych różyczek.

Głęboka studzienko, czy mam do cię skoczyć
Za moim Jasieńkiem, co ma czarne oczy ?
Za moim Jasieńkiem, co ma czarne oczy ?

Ale ja nie skoczę, bo jest za głęboka,
Daleko jest do dna, i zimna jest woda.
Daleko jest do dna, i zimna jest woda.

Ucałuję listek, szeroki, dębowy,
Razem z pozdrowieniem, rzucę go do wody.
Razem z pozdrowieniem, rzucę go do wody.

Zanieś go studzienko, do Jasieńka mego,
Pozdrów go ode mnie – ja czekam na niego.
Pozdrów go ode mnie – ja czekam na niego.

 

Śpiewnik – 048 – Szara piechota

( Maszerują strzelcy )

https://www.youtube.com/watch?v=t815V9viQeU

Nie noszą lampasów, lecz szary ich strój
Nie noszą ni srebra, ni złota,
Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój,
Piechota ta szara piechota.
Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój,
Piechota ta szara piechota.

Maszerują strzelcy, maszerują.
Karabiny błyszczą, szary strój.
A przed nimi drzewa salutują
Bo za naszą Polskę idą w bój.

Idą, a w słońcu kołysze się stal
Dziewczęta zerkają zza płota
A oczy ich dumnie utkwione są w dal
Piechota ta szara piechota
A oczy ich dumnie utkwione są w dal
Piechota ta szara piechota

Maszerują strzelcy, maszerują
Karabiny błyszczą, szary strój.
A przed nimi drzewa salutują
Bo za naszą Polskę idą w bój.

Nie grają im surmy, nie huczy im róg,
A śmierć im pod stopy się miota.
Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój
Piechota ta szara piechota.
Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój
Piechota ta szara piechota

Maszerują strzelcy, maszerują
Karabiny błyszczą, szary strój.
A przed nimi drzewa salutują
Bo za naszą Polskę idą w bój.

Śpiewnik – 047 – Kiedy ranne wstają zorze

https://www.youtube.com/watch?v=1WZTNpoNEsQ

https://www.youtube.com/watch?v=13VU5KoiS4g

https://www.youtube.com/watch?v=NA7rBbtDuqo

Kiedy ranne wstają zorze,
Tobie ziemia, Tobie morze,

Tobie śpiewa żywioł wszelki,
Bądź pochwalon, Boże wielki.
Tobie śpiewa żywioł wszelki,
Bądź pochwalon, Boże wielki.

A człowiek, który bez miary
Obsypany Twymi dary,

Coś go stworzył i ocalił,
A czemuż by Cię nie chwalił.
Coś go stworzył i ocalił,
A czemuż by Cię nie chwalił.

Ledwie oczy przetrzeć zdołam,
Wnet do mego Pana wołam,

Do mego Boga na niebie
I szukam Go wkoło siebie.
Do mego Boga na niebie
I szukam Go wkoło siebie.

Śpiewnik – 046 – Rozkwitały pąki białych róż

https://www.youtube.com/watch?v=Fq2cTTvG_j4

Rozkwitały pąki białych róż,
Wróć, Jasieńku, z tej wojenki już,

Wróć, ucałuj, jak za dawnych lat,
Dam ci za to róży najpiękniejszy kwiat.
Wróć, ucałuj, jak za dawnych lat,
Dam ci za to róży najpiękniejszy kwiat.

Kładłam ci ja idącemu w bój.
Białą różę na karabin twój,

Nimeś odszedł, mój Jasieńku, stąd ;
Nimeś próg przestąpił, kwiat na ziemi zwiądł.
Nimeś odszedł, mój Jasieńku, stąd ;
Nimeś próg przestąpił, kwiat na ziemi zwiądł.

Ponad stepem nieprzejrzana mgła.
Wiatr w burzanach cichuteńko łka.

Przyszła zima, opadł róży kwiat,
Poszedł w świat Jasieńko, zginął za nim ślad.
Przyszła zima, opadł róży kwiat,
Poszedł w świat Jasieńko, zginął za nim ślad.

Jasieńkowi nic nie trzeba już,
Bo mu kwitną pąki białych róż ;

Tam nad jarem, gdzie w wojence padł,
Rośnie na mogile białej róży kwiat.
Tam nad jarem, gdzie w wojence padł,
Rośnie na mogile białej róży kwiat.

Nie rozpaczaj lube dziewczę, nie,
W polskiej ziemi nie będzie mu źle.

Policzony będzie trud i znój,
Za Ojczyznę poległ ukochany twój.
Policzony będzie trud i znój,
Za Ojczyznę poległ ukochany twój.