Śpiewnik – 018 – Piękna Hanisia

https://www.youtube.com/watch?v=VGUOBGFos4E

Piękna Hanisia koniki pasła
Koniki pasła pod jaworem ;
Piękna Hanisia koniki pasła
Koniki pasła pod jaworem.

Ona płakała, rączki składała
Patrzała ciągle, czy jedzie Jaś.
Ona płakała, rączki składała
Patrzała ciągle, czy jedzie Jaś.

Mijały długie dni i miesiące,
Dni i miesiące, wnet minął rok.
Mijały długie dni i miesiące,
Dni i miesiące, wnet minął rok.

Jasio nie wraca, smutna ma praca,
Ach jakże ciężka jest dola ma.
Jasio nie wraca, smutna ma praca,
Ach jakże ciężka jest dola ma.

Powrócił wreszcie jej ulubiony
Jej ulubiony z wojeneczki.
Powrócił wreszcie jej ulubiony
Jej ulubiony z wojeneczki.

Haniś się cieszy, z radością spieszy
Witaj ach witaj, Jasieńku mój.
Haniś się cieszy, z radością spieszy
Witaj ach witaj, Jasieńku mój.

Śpiewnik – 017 – Tango góralskie

https://www.youtube.com/watch?v=n4h5lWrahug

Zaszumiały wichry halne,
Niosąc w świat melodię swą,
A smerełki z jodełkami
Swojskie tango rżną.
Szary las uśmiecha się
Piosenkę w górę śle
Bo górale na skrzypeczkach
Grają tango swe.

Góralskie tango gdy zagrają,
Melodie rzewne płyną w dal,
Dokoła wszyscy je śpiewają,
Hej, hej, rozlega się wśród hal.
Hej za górami za lasami
Górale tańczą z góralkami
Góralskie tango gdy zagrają,
Melodie rzewne plyną w dal.

Gdy zaszumią ciemne bory
I potoki górskie w nich,
Zawtórują im górale
Na skrzypeczkach swych.
Milkną lasy, pieśń się rwie
Cisza wkrada się,
Bo górale na skrzypeczkach
Grają tango swe.

Góralskie tango gdy zagrają,
Melodie rzewne płyną w dal,
Dokoła wszyscy je śpiewają,
Hej, hej, rozlega się wśród hal.
Hej za górami za lasami
Górale tańczą z góralkami
Góralskie tango gdy zagrają,
Melodie rzewne plyną w dal.

Śpiewnik – 016 – Niedaleko od Krakowa, oj

https://www.youtube.com/watch?v=86Pwji6BBJU

Niedaleko od Krakowa, oj !
Tam, gdzie góra jest zamkowa, oj !
Stoi kościół murowany, oj !
W tym kościele drzwi i ściany, o jo jo joj !

Ojciec syna wylał pasem, wylał pasem, wylał pasem
A syn ojca w łeb obcasem, w łeb obcasem, bęc
Za co, na co, za co, na co, po co, hej.
Za tą małą buteleczkę, buteleczkę, buteleczkę
Za tą małą buteleczkę, buteleczkę, bęc.

Same dzwony tam dzwoniły, oj !
Gdy dziad ciągnął z całej siły, oj !
Same drzwi się otwierały, oj !
Gdy się baby mocno pchały, o jo jo joj !

Ojciec syna wylał pasem, wylał pasem, wylał pasem
A syn ojca w łeb obcasem, w łeb obcasem, bęc
Za co, na co, za co, na co, po co, hej.
Za tą małą buteleczkę, buteleczkę, buteleczkę
Za tą małą buteleczkę, buteleczkę, bęc.

Stał się cud pewnego razu, oj !
Dziad przemówił do obrazu, oj !
A obraz doń ani słowa, oj !
Taka była ich rozmowa, o jo jo joj !

Ojciec syna wylał pasem, wylał pasem, wylał pasem
A syn ojca w łeb obcasem, w łeb obcasem, bęc
Za co, na co, za co, na co, po co, hej.
Za tą małą buteleczkę, buteleczkę, buteleczkę
Za tą małą buteleczkę, buteleczkę, bęc.

Dziwne rzeczy tam się działy, oj !
Nietoperze tam latały, oj !
Lampa sama się paliła, oj !
tylko gdy w niej nafta była, o jo jo joj !

Ojciec syna wylał pasem, wylał pasem, wylał pasem
A syn ojca w łeb obcasem, w łeb obcasem, bęc
Za co, na co, za co, na co, po co, hej.
Za tą małą buteleczkę, buteleczkę, buteleczkę
Za tą małą buteleczkę, buteleczkę, bęc.

Od Krakowa do Berlina, oj !
Diabeł gonił cepelina, oj !
A w tym pędzie pękła lina, oj !
diabli wzięli cepelina, o jo jo joj !

Ojciec syna wylał pasem, wylał pasem, wylał pasem
A syn ojca w łeb obcasem, w łeb obcasem, bęc
Za co, na co, za co, na co, po co, hej.
Za tą małą buteleczkę, buteleczkę, buteleczkę
Za tą małą buteleczkę, buteleczkę, bęc.

Pan zakrystian z organistą, oj !
Grali w karty za zakrystią, oj !
Jedli kluski z jednej miski, oj !
poparzyli sobie pyski, o jo jo joj !

Ojciec syna wylał pasem, wylał pasem, wylał pasem
A syn ojca w łeb obcasem, w łeb obcasem, bęc
Za co, na co, za co, na co, po co, hej.
Za tą małą buteleczkę, buteleczkę, buteleczkę
Za tą małą buteleczkę, buteleczkę, bęc.

Śpiewnik – 015 – Przybyli ułani pod okienko

https://www.youtube.com/watch?v=R44fhU8jsQ4

Przybyli ułani pod okienko, ( bis )
Pukają, wołają : puść panienko ! ( bis )

« O Jezu, a cóż to za wojacy ? ( bis )
« Otwieraj, nie bój się : my Polacy ! ( bis )

« O Jezu ! A dokąd Bóg prowadzi ? » ( bis )
« Warszawę odwiedzić myśmy radzi. ( bis )

Przyszliśmy napoić nasze konie, ( bis )
Za nami piechoty pełne błonie. » ( bis )

« O Jezu ! A cóż to za hołota ? » ( bis )
« Otwórz panienko ! To piechota ! » ( bis )

Panienka otwierać podskoczyła, ( bis )
Żołnierzy do środka zaprosiła. ( bis )

Śpiewnik – 014 – Leśna piosenka

Jak to miło wędrować z plecakiem,
Drożynami z daleka od miast,
Gdy piosenką witają nas ptaki,
Gdy piosenką rozdzwoni się las.

Jak to miło nocować w namiocie
I raniutko na jasny wyjść świat,
A tu szumią wysokie paprocie,
I na liściach wesoło gra wiatr.

Wędrujemy, wędrujemy
Ścieżynami zielonymi,
Czy to słońce czy to deszcz,
Wędrujemy po ojczystej naszej ziemi,
By ją zwiedzić wzdłuż i wszerz

Jak to miło pod cieniem jarzębin,
Iść na przełaj to w górę, to w dół,
Gęstwę boru przeniknąć do głębi,
Poznać życie owadów i pszczół.

Zbierać słodkie, pachnące jagody,
Poznać kwiaty z zapachów i nazw,
Pod drzewami się uczyć przyrody,
Gdy gromadą idziemy przez las.

Wędrujemy, wędrujemy
Ścieżynami zielonymi,
Czy to słońce czy to deszcz,
Wędrujemy po ojczystej naszej ziemi,
By ją zwiedzić wzdłuż i wszerz

Śpiewnik – 013 – Na zielonej Ukrainie

https://www.youtube.com/watch?v=pn56ZXh8Y3Q

Umfa umfa umfa umfa …
Na zielonej Ukrainie,
Gdzie hiszpański żyje lud.
Umfa umfa umfa umfa …
Tam gdzie rzeka Ganges płynie
I Japończyk zbiera miód.

Fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, fajduli,
Ucha-cha-cha-cha-cha-cha-cha,
Fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, bęc !

Umfa umfa umfa umfa …
Gdy Sobieski był sułtanem,
Stary Bismarck z byka spadł.
Umfa umfa umfa umfa …
Nakarmiono osła sianem,
A ten osioł z głodu padł.

Fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, fajduli,
Ucha-cha-cha-cha-cha-cha-cha,
Fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, bęc !

Umfa umfa umfa umfa …
Wielożeństwo jest wzbronione
Uważane za rzecz złą.
Umfa umfa umfa umfa …
Każdy kocha jedną żonę
Zawsze cudzą, nigdy swą.

Fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, fajduli,
Ucha-cha-cha-cha-cha-cha-cha,
Fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, bęc !

Śpiewnik – 012 – Hej sokoły

https://www.youtube.com/watch?v=D1q0-bT6H7s

https://www.youtube.com/watch?v=2sU5Bx2NA9w

https://www.youtube.com/watch?v=vSPg5IAz920

https://www.youtube.com/watch?v=0QrYTIsrNi0

Żal, żal za dziewczyną,
Za zieloną Ukrainą,
Żal, żal serce płacze,
Już cię nigdy nie zobaczę.

Hej, hej, hej sokoły
Omijajcie góry, lasy, doły,
Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku,
Mój stepowy skowroneczku.

Hej, hej, hej sokoły
Omijajcie góry, lasy, doły,
Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku
Mój stepowy dzwoń, dzwoń, dzwoń !

Ona jedna tam została,
Jaskółeczka moja mała,
A ja tutaj w obcej stronie
Dniem i nocą tęsknię do niej.

Hej, hej, hej sokoły
Omijajcie góry, lasy, doły,
Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku,
Mój stepowy skowroneczku.

Hej, hej, hej sokoły
Omijajcie góry, lasy, doły,
Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku
Mój stepowy dzwoń, dzwoń, dzwoń !

Wina, wina, wina dajcie,
A jak umrę pochowajcie
Na zielonej Ukrainie
Przy kochanej mej dziewczynie.

Hej, hej, hej sokoły
Omijajcie góry, lasy, doły,
Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku,
Mój stepowy skowroneczku.

Hej, hej, hej sokoły
Omijajcie góry, lasy, doły,
Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku
Mój stepowy dzwoń, dzwoń, dzwoń !

Śpiewnik – 011 – Hej tam pod lasem

https://www.youtube.com/watch?v=TJBi2V2tuyQ

https://www.youtube.com/watch?v=Nt5GrT0m9ws

https://www.youtube.com/watch?v=ffZ4wLvP_VA

Hej tam pod lasem, coś błyszczy zdala
Banda cyganów, ogień rozpala.

Bom, stradi dadi – Bom, stradi dadi – Bom, stradi dadi – Uha, ha.
Bom, stradi dadi – Bom, stradi dadi – Bom, stradi dadi – Bęc.
Malowany koń, malowany wóz,
Nie będę cię Haniś do kościoła wiózł.
Malowany koń, malowany wóz
Nie będę cię wiózł.

Cygan bez roli, cygan bez chaty,
Cygan szczęśliwy, cygan bogaty.

Bom, stradi dadi – Bom, stradi dadi – Bom, stradi dadi – Uha, ha.
Bom, stradi dadi – Bom, stradi dadi – Bom, stradi dadi – Bęc.
Malowany koń, malowany wóz,
Nie będę cię Haniś do kościoła wiózł.
Malowany koń, malowany wóz
Nie będę cię wiózł.

Cygan nie sieje, cygan nie orze,
Cygan gdzie zajdzie, tam jego zboże.

Bom, stradi dadi – Bom, stradi dadi – Bom, stradi dadi – Uha, ha.
Bom, stradi dadi – Bom, stradi dadi – Bom, stradi dadi – Bęc.
Malowany koń, malowany wóz,
Nie będę cię Haniś do kościoła wiózł.
Malowany koń, malowany wóz
Nie będę cię wiózł.

Nie kochaj dziewczę, kmiecia ni pana,
Lecz całym sercem, kochaj cygana.

Bom, stradi dadi – Bom, stradi dadi – Bom, stradi dadi – Uha, ha.
Bom, stradi dadi – Bom, stradi dadi – Bom, stradi dadi – Bęc.
Malowany koń, malowany wóz,
Nie będę cię Haniś do kościoła wiózł.
Malowany koń, malowany wóz
Nie będę cię wiózł.

Śpiewnik – 010 – Płonie ognisko w lesie

https://www.youtube.com/watch?v=-mo_BmYHe3g

https://www.youtube.com/watch?v=2doMskPZrj0

Płonie ognisko w lesie,
Wiatr smętną piosnkę niesie.
Przy ogniu zaś drużyna
Gawędę rozpoczyna.

Czuj, czuj, czuwaj ! Czuj, czuj, czuwaj !
Najstarszy wilk zawoła.
Czuj, czuj, czuwaj ! Czuj, czuj, czuwaj !
Rozlega się dokoła.

Przestańcie się już bawić
I czas swój marnotrawić.
Niech każdy z was się szczerze
Do roboty zabierze.

Tak ! Tak ! Tak ! Tak !
Najmłodszy wilk zawoła.
Tak ! Tak ! Tak ! Tak !
Rozlega się dokoła.

Wiatr w lesie cicho gwarzy,
Śpią wszyscy oprócz stróży,
A ponad śpiących głowy
Rozlega się krzyk sowy :

Puhu ! Puhu ! Puhu ! Puhu !
Wiatr w lesie cicho gwarzy.
Puhu ! Puhu ! Puhu ! Puhu !
Śpią wszyscy oprócz straży.

Śpiewnik – 009 – Szła dzieweczka

Youtube
Youtube
Youtube

Szła dzieweczka do laseczka
Do zielonego – ha, ha, ha
Do zielonego – ha, ha, ha
Do zielonego.
Napotkała myśliweczka
Bardzo szwarnego – ha, ha, ha
Bardzo szwarnego – ha, ha, ha
Bardzo szwarnego.

Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom
Gdzie jest ta dziewczyna
Co kocham ją.
Znalazłem ulicę, znalazłem dom
Znalazłem dziewczynę
Co kocham ją.

Myśliweczku, kochaneczku
Bardzom ci rada – ha, ha, ha
Bardzom ci rada – ha, ha, ha
Bardzom ci rada.
Dałabym ci chleba z masłem
Alem go zjadła – ha, ha, ha
Alem go zjadła – ha, ha, ha
Alem go zjadła.

Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom
Gdzie jest ta dziewczyna
Co kocham ją.
Znalazłem ulicę, znalazłem dom
Znalazłem dziewczynę
Co kocham ją.

Myśliweczek bardzo szwarny,
Czarne oczka ma – ha, ha, ha
Czarne oczka ma – ha, ha, ha
Czarne oczka ma
A ta jego kochaneczka
Łezki ociera – ha, ha, ha
Łezki ociera – ha, ha, ha
Łezki ociera.

Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom
Gdzie jest ta dziewczyna
Co kocham ją.
Znalazłem ulicę, znalazłem dom
Znalazłem dziewczynę
Co kocham ją.

 O cóż płaczesz, lamentujesz
Moja dziewczyno – ha, ha, ha
Moja dziewczyno – ha, ha,ha
Moja dziewczyno ?
Wypłakałaś swoje oczka
Nie miałaś o co – ha, ha, ha
Nie miałaś o co – ha, ha, ha
Nie miałaś o co.